Termin wygaśnięcia studiów uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego (SUiKZP) był przesuwany już dwukrotnie, ale początek września 2026 roku okazał się datą ostateczną. Od 1 września gminy, które nie zdążyły uchwalić nowego planu ogólnego, straciły dotychczasowe narzędzie określania kierunków zagospodarowania swojego terenu.
Dla właścicieli i inwestorów oznacza to trzy różne scenariusze w zależności od gminy. Tam, gdzie działka jest objęta miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego, nic się nie zmienia — to on nadal określa warunki zabudowy. Tam, gdzie planu miejscowego nie ma, ale gmina uchwaliła już plan ogólny, decyzje o warunkach zabudowy są nadal wydawane, jednak w węższych granicach niż dotychczas.
Najtrudniejsza sytuacja dotyczy gmin, które nie mają ani miejscowego planu, ani planu ogólnego. Powstaje tam luka prawna — nie da się ani uzyskać nowej decyzji o warunkach zabudowy, ani uchwalić czy zmienić planu miejscowego do czasu uzupełnienia dokumentacji planistycznej gminy.
Kluczowe znaczenie zyskuje też pojęcie obszaru uzupełnienia zabudowy (OUZ) — w gminach posiadających plan ogólny decyzja o warunkach zabudowy zależy od tego, czy działka leży w takim obszarze. Wymóg ten nie obejmuje odbudowy ani rozbudowy istniejących obiektów. Dodatkowo decyzje o warunkach zabudowy wydane od 1 stycznia 2026 roku wygasają po pięciu latach, podczas gdy decyzje sprzed tej daty pozostają bezterminowe.
Trzy scenariusze dla działek
- Działka objęta planem miejscowym — bez zmian.
- Brak planu miejscowego, jest plan ogólny — decyzje WZ nadal możliwe, w węższych granicach i tylko w OUZ.
- Brak obu planów — czasowa luka prawna, brak możliwości uzyskania nowej decyzji WZ.