Wieczorem 3 września ewakuowano terminal 1 lotniska Berlin Brandenburg po zgłoszeniu kobiety, która przy stanowisku obsługi poinformowała funkcjonariuszy policji federalnej, że w jej torebce znajdują się „rzekomo niebezpieczne substancje”. Ponieważ rodzaj substancji nie był na początku znany, władze ogłosiły z ostrożności alarm chemiczny i nakazały opuszczenie terminalu.
Do akcji skierowano straż pożarną lotniska oraz regionalne jednostki straży pożarnej. Torebkę zabezpieczono w wyznaczonej strefie, a służby ratunkowe prowadziły oględziny i pobierały próbki do analizy. Wyniki badań substancji miały być znane w kolejnych dniach.
Ewakuacja spowodowała czasowe wstrzymanie odpraw i część opóźnień lotów, a także przerwy w połączeniach kolejowych do i z lotniska. Rzeczniczka portu zapewniła, że pełne funkcjonowanie lotniska miało zostać przywrócone w piątek, a władze starały się unikać odwoływania lotów.
Nie odnotowano żadnych obrażeń ani zatruć. Nie podano żadnych informacji na temat tożsamości kobiety ani jej motywów, a policja nie ujawniła, czy sprawa ma znamiona przestępstwa, czy była wynikiem nieporozumienia.
Przebieg zdarzenia
- Ewakuacja terminalu 1 nastąpiła po zgłoszeniu o toksycznej substancji w torebce pasażerki.
- Do akcji skierowano straż pożarną lotniska i jednostki regionalne.
- Nie odnotowano ofiar; pełne funkcjonowanie lotniska miało wrócić w piątek.