Izraelska delegacja z ministrem Ze’evem Elkinem, odpowiedzialnym w rządzie Izraela za sprawy finansowe, przyjechała do Kijowa, by wziąć udział w uroczystościach 85. rocznicy masakry w Babim Jarze — miejscu, gdzie w 1941 roku niemieccy naziści i ich kolaboranci zamordowali w ciągu dwóch dni ponad 33 tysiące Żydów.
Wołodymyr Zełenski, goszcząc delegację, napisał na Instagramie, że „silne relacje między Ukrainą a Izraelem mogłyby z pewnością przyczynić się do naszego wspólnego bezpieczeństwa”. Prezydent podkreślił wspólne zagrożenie ze strony Iranu, przypominając, że to właśnie Iran dostarczył Rosji technologię produkcji dronów typu Shahed, a te samo rodzaju uzbrojenie wykorzystywane jest także do ataków na Izrael.
Podczas rozmów z Elkinem Zełenski odniósł się także do szerszej sytuacji na Bliskim Wschodzie, łącząc zagrożenie irańskie dla obu krajów ze wspólnym interesem bezpieczeństwa. Spotkanie odbyło się na tle wcześniejszych doniesień o napięciach w relacjach ukraińsko-izraelskich.
Wizyta nie przyniosła na razie konkretnych nowych porozumień — oba kraje zasygnalizowały jedynie chęć dalszego zacieśniania współpracy w obliczu wspólnych zagrożeń bezpieczeństwa.
W skrócie
- Izraelską delegację w Kijowie poprowadził minister Ze’ev Elkin.
- Okazją były obchody 85. rocznicy masakry w Babim Jarze (ponad 33 tys. ofiar w 1941 roku).
- Zełenski wezwał do zacieśnienia relacji ukraińsko-izraelskich wobec zagrożenia irańskiego.