Chicago Fire pokonało Vancouver Whitecaps 3:1 w meczu Major League Soccer rozegranym na Soldier Field w nocy z wtorku na środę czasu polskiego. Dla gospodarzy gole strzelili Jonathan Bamba w 9. minucie i Philip Zinckernagel w 50. minucie, a trzeciego gola, w 88. minucie, zdobył Maren Haile-Selassie po asyście Roberta Lewandowskiego. Dla Vancouver trafił Mathias Laborda w 73. minucie.

Lewandowski, który wrócił do Chicago wcześniej z kadry Polski po żółtej kartce wykluczającej go z meczu Ligi Narodów z Bośnią i Hercegoviną, wszedł do gry z ławki rezerwowych — jak podały media, z powodu przeziębienia. Trener Chicago Gregg Berhalter zapowiadał wcześniej, że dla polskiego napastnika nie ma ustalonego limitu minut.

Spotkanie miało dodatkowy wymiar sentymentalny jako długo wyczekiwane ponowne starcie Lewandowskiego z Thomasem Müllerem, z którym spędził osiem sezonów w Bayernie Monachium (2014–2022), zdobywając razem osiem tytułów mistrza Niemiec z rzędu. Pierwotny termin tego meczu przełożono wcześniej z powodu jakości powietrza spowodowanej pożarami w regionie.

Zwycięstwo pozwoliło Chicago Fire awansować na 4. miejsce w tabeli Konferencji Wschodniej z 45 punktami, co ma znaczenie w walce o miejsca premiujące udział w fazie play-off ligi.

W skrócie

  • Chicago Fire wygrało z Vancouver Whitecaps 3:1, gole: Bamba, Zinckernagel, Haile-Selassie (asysta Lewandowskiego).
  • Lewandowski wszedł z ławki z powodu przeziębienia, bez limitu minut.
  • Chicago awansowało na 4. miejsce w tabeli Konferencji Wschodniej MLS z 45 punktami.