W środę przed południem 19-letni uczeń Zespołu Szkół Zawodowych nr 4 w Ostrołęce zaatakował nożem osoby znajdujące się w budynku szkoły. Według doniesień policji i lokalnych mediów w wyniku ataku raniono dziewięć osób — pięciu uczniów, dwoje nauczycieli oraz dwie osoby postronne. Napastnik, określany w publikacjach jako Jakub Z., miał w plecaku improwizowany ładunek wybuchowy; uczniowie zdołali wyrzucić go przez okno, co pozwoliło uniknąć wybuchu wewnątrz budynku.

Po opuszczeniu szkoły 19-latek próbował zaatakować jeszcze dwie przypadkowe osoby na ulicy i skierował groźby karalne wobec dwóch pracowników placówki. Policja zatrzymała go około pół godziny po zgłoszeniu, kilkaset metrów od szkoły. Napastnik miał obrażenia będące skutkiem samookaleczenia podczas zdarzenia.

Władze Ostrołęki zwołały sztab kryzysowy, odwołano zajęcia w mieście, a na miejsce skierowano policyjnych pirotechników, którzy zabezpieczyli znaleziony ładunek. Uczniom i pracownikom szkoły zapewniono pomoc psychologiczną. Policja apelowała o odpowiedzialne podejście do niesprawdzonych informacji o możliwych kolejnych atakach, które krążyły w mediach społecznościowych.

Z doniesień wynika, że napastnik był wcześniej notowany za posiadanie niewielkiej ilości narkotyków i pozostawał pod opieką psychologa — żadne z tych doniesień nie zostało jednak potwierdzone jako bezpośrednia przyczyna ataku. Prokuratura postawiła mu łącznie dziewięć zarzutów, w tym usiłowania zabójstwa wielu osób oraz usiłowania zabójstwa z użyciem materiałów wybuchowych, za co grozi dożywotnie pozbawienie wolności. Według medialnych relacji 19-latek przyznał się do winy, choć jego wyjaśnienia nie odnosiły się bezpośrednio do stawianych zarzutów. Prokuratura złożyła wniosek o areszt tymczasowy, który sąd zastosował na trzy miesiące.

Co wiadomo

  • 19-letni uczeń Zespołu Szkół Zawodowych nr 4 w Ostrołęce zaatakował nożem dziewięć osób: pięciu uczniów, dwoje nauczycieli i dwie osoby postronne.
  • Napastnik miał w plecaku improwizowany ładunek wybuchowy, który uczniowie wyrzucili przez okno; zatrzymano go ok. 30 minut po zgłoszeniu, kilkaset metrów od szkoły.
  • Prokuratura postawiła mu dziewięć zarzutów, w tym usiłowania zabójstwa wielu osób i usiłowania zabójstwa z użyciem materiałów wybuchowych — grozi mu dożywocie; sąd zastosował trzymiesięczny areszt tymczasowy.
  • Publicznie nie podano szczegółowego stanu zdrowia poszczególnych ofiar; władze miasta zapewniły pomoc psychologiczną uczniom i pracownikom szkoły.