Rządowe Centrum Bezpieczeństwa opublikowało w piątek komunikat ostrzegający o rosyjskim ataku powietrznym na terytorium Ukrainy, zaznaczając, że sytuacja jest monitorowana i że w przestrzeni powietrznej Rzeczypospolitej Polskiej operuje polskie lotnictwo. Treść komunikatu była niemal identyczna z alertem wydanym przez RCB dzień wcześniej, 8 października.
Centrum nie podało w swoich komunikatach szczegółów dotyczących skali rosyjskiego ataku, liczby użytych dronów lub rakiet, ani konkretnych celów uderzenia na terenie Ukrainy. Alerty RCB tego typu mają charakter ostrzegawczo-informacyjny i są wydawane standardowo przy większych rosyjskich uderzeniach wymierzonych w sąsiada, gdy polskie dowództwo operacyjne decyduje się na prewencyjne podniesienie samolotów w rejonie wschodniej granicy.
Równolegle 8 października RCB wydało odrębny komunikat sanitarny, informując, że woda z wodociągu w Miechowie (powiat górowski) nie nadaje się do spożycia bez przegotowania — sprawa niezwiązana z sytuacją na granicy, ale pokazująca, że centrum tego dnia zajmowało się więcej niż jednym zagrożeniem jednocześnie.
Do południa 9 października żadna polska instytucja nie opublikowała bilansu wydarzeń nocy, ani informacji o naruszeniach polskiej przestrzeni powietrznej. Podobnie jak przy wcześniejszych tego typu alertach, sprawa pozostaje rozwojowa, a kolejne komunikaty RCB zapowiedziano na później.
Co wiadomo
- RCB: kolejny rosyjski atak powietrzny na Ukrainę, w przestrzeni RP operuje polskie lotnictwo.
- Identyczny komunikat RCB wydało dzień wcześniej, 8 października.
- Brak na razie danych o skali ataku i ewentualnych naruszeniach polskiej przestrzeni powietrznej.