Do ataku doszło w sobotę około godziny 12:30 w szkole dla dorosłych przy ul. Mińskiej na warszawskiej Pradze-Południe. Według policji 21-letnia kobieta, uczennica tej szkoły, zaatakowała nożem trzy osoby: dwie 17-latki oraz 24-letnią kobietę. Napastniczka została obezwładniona i rozbrojona przez pracownika szkoły, jeszcze przed przyjazdem policji, która dojechała na miejsce w ciągu czterech minut od zgłoszenia.

Jedna z 17-latek doznała ran przedramienia i trafiła do szpitala, jednak — jak zapewnił rzecznik policji komisarz Jacek Wiśniewski — jej życie nie jest zagrożone. Dwie pozostałe poszkodowane nie wymagały hospitalizacji. Policja na razie nie ustaliła, co skłoniło 21-latkę do użycia noża, i podkreśliła, że nic nie wskazuje na to, by napastniczka i ofiary się znały.

Sąd zastosował wobec 21-latki trzymiesięczny areszt. Kobiecie przedstawiono pięć zarzutów, w tym usiłowanie zabójstwa trzech osób, czynną napaść na funkcjonariusza oraz groźby karalne. Śledczy badają, czy napastniczka miała wcześniejsze problemy psychiczne lub sygnały ostrzegawcze.

To już trzeci podobny incydent w polskich szkołach w ciągu jednego tygodnia. 7 października w Zespole Szkół Zawodowych nr 4 w Ostrołęce 19-letni Jakub Z. zaatakował dziewięć osób, a dzień później, 8 października, w Leszczydole-Nowinach 15-latek zranił trzy osoby, w tym 37-letnią pracownicę szkoły, która zmarła w wyniku obrażeń. Policja zastrzegła jednak, że na razie nie ma podstaw, by łączyć sobotni atak w Warszawie z tymi wcześniejszymi zdarzeniami.

Najważniejsze fakty

  • 21-latka zaatakowała nożem trzy osoby w szkole dla dorosłych na Pradze-Południe; jedna z 17-latek trafiła do szpitala.
  • Sąd zastosował wobec napastniczki trzymiesięczny areszt; pięć zarzutów, w tym usiłowanie zabójstwa.
  • To trzeci atak nożem w polskiej szkole w ciągu tygodnia — po Ostrołęce (7.10) i śmiertelnym ataku w Leszczydole-Nowinach (8.10).