Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski zaproponował w ostatnich dniach wprowadzenie 60-dniowego zawieszenia broni, które miałoby umożliwić bezpieczne przeprowadzenie wyborów na Ukrainie — kraj nie organizował głosowania od początku rosyjskiej inwazji. Polskie media, powołując się na rosyjskie i zachodnie źródła, poinformowały 12 października, że Kreml odrzucił tę propozycję.

Jak podawał PCH24.pl, cytując doniesienia z Moskwy, „żadnego rozejmu nie będzie — Kreml odrzuca propozycję”. Z dotychczasowych doniesień wynika, że rosyjskie władze stawiają na kontynuację działań militarnych, a nie na czasowe wstrzymanie walk, nawet jeśli miałoby ono służyć celom wyborczym po stronie ukraińskiej.

Odrzucenie propozycji rozejmu nastąpiło w kontekście presji wywieranej przez prezydenta USA Donalda Trumpa na Kijów w sprawie szybszego zakończenia wojny. Według doniesień cytowanych przez polskie media europejscy przywódcy stanęli w tym sporze po stronie Zełenskiego, krytykując sposób, w jaki amerykańska administracja naciska na Ukrainę w rozmowach pokojowych.

Wiadomość o odrzuceniu rozejmu zbiegła się w czasie z wystąpieniem premiera Donalda Tuska na Warsaw Security Forum w Warszawie, w którym mówił on o konieczności zwiększenia sankcji wobec Rosji i ostrzegał przed ustępstwami wobec agresora — co dodatkowo nadało sprawie znaczenia w polskiej debacie publicznej tego dnia.

W skrócie

  • Zełenski zaproponował 60-dniowy rozejm na czas przeprowadzenia wyborów na Ukrainie.
  • Kreml odrzucił propozycję, stawiając na kontynuację działań militarnych.
  • Europejscy liderzy stanęli po stronie Zełenskiego wobec presji Donalda Trumpa.