W niedzielę 18 października nad północną częścią Litwy wybuchł obiekt przypominający drona. Prezydent Gitanas Nausėda napisał na X, że stanowiło to zagrożenie dla ludności cywilnej. Według litewskiej telewizji publicznej LRT odłamki uszkodziły jadący drogą między Biržai a Pasvalys samochód (wgniecione drzwi), nikt nie został ranny. Poderwano myśliwce, ale piloci nie nawiązali kontaktu wzrokowego z powodu złej pogody.

Według chronologii podanej przez litewskie władze radary po raz pierwszy wykryły obiekt o 5:47 czasu litewskiego (4:47 w Polsce) na terytorium Polski, 30–40 km od granicy, a o 6:02 dron miał przekroczyć granicę z Litwą. Ukraiński MSZ, w osobie rzecznika Heorhija Tychyja, wyraził ubolewanie i przeprosił. Jego zdaniem dron, który prawdopodobnie miał uderzyć w cel wojskowy w Rosji, mógł zostać zepchnięty z kursu przez rosyjską walkę radioelektroniczną.

W poniedziałek premier Sinkevičius powiedział, że nie ma wątpliwości, iż dron wleciał nad Litwę od strony Polski, a litewskie dane wskazują na jego ukraińskie pochodzenie. Dodał, że prawdopodobnie zgubił kurs i miał na pokładzie materiały wybuchowe. Doradca prezydenta ds. bezpieczeństwa Deividas Matulionis mówił o „wiarygodnych dowodach” przekroczenia polskiej granicy. Rzecznik polskiego MON Janusz Sejmej poinformował jednak, że polskie systemy radarowe nie potwierdziły przelotu z Polski na Litwę.

Przyczyna eksplozji nie została ustalona. Litewski minister obrony Robertas Kaunas nazwał sytuację z alarmem „dziwną i niedopuszczalną”, ocenił, że ostrzeżenia powinny zostać wysłane wcześniej, i poprosił polskiego ministra obrony o wspólne śledztwo. Premier Sinkevičius wyjaśniał z kolei, że procedury ostrzegania różniły się od wcześniejszych incydentów, bo dron nadleciał z terytorium NATO, UE i strefy Schengen, więc początkowo nie traktowano go automatycznie jako zagrożenia.

Co ustalono, a co nie

  • Dron wybuchł 18 października nad północą Litwy; nikt nie został ranny, uszkodzony został samochód.
  • Wilno wskazuje, że nadleciał z Polski; polskie radary tego nie potwierdziły.
  • Ukraina przeprosiła i wskazała na rosyjską walkę radioelektroniczną.
  • Przyczyna eksplozji nie została ustalona.