Do katastrofy doszło w środę w rejonie czerniachowskim obwodu królewieckiego. Według rosyjskich kanałów w komunikatorze Telegram maszyna spadła pomiędzy miejscowościami Timofiejewka i Zielony Bór. Rosyjskie Ministerstwo Obrony, cytowane przez Interfax i Reuters, podało, że był to planowy lot szkoleniowy, samolot nie miał na pokładzie amunicji, a spadł na niezamieszkanym terenie.
Obaj członkowie załogi katapultowali się i trafili do wojskowego szpitala. Ministerstwo przekazało, że ich życiu nic nie zagraża, a ewakuowała ich naziemna grupa poszukiwawczo-ratownicza. Rosyjski kanał 112 opisywał stan pilotów jako średnio ciężki, co przytoczyła niezależna telewizja Dożd. Nie podano, co doprowadziło do utraty samolotu.
W sieci krążyło nagranie, które ma przedstawiać moment katastrofy; opublikował je ukraiński portal TSN, powołując się na kanał Exilenova+. Polsat News przypomina, że 12 sierpnia 2023 roku w obwodzie królewieckim rozbił się już inny Su-30 podczas lotu szkoleniowego bez amunicji i wtedy obaj piloci zginęli. Według AP rosyjskie władze wojskowe wskazywały wówczas jako prawdopodobną przyczynę awarię techniczną.
Co ustalono, a co nie
- Rosyjskie MON: planowy lot szkoleniowy, brak amunicji, teren niezamieszkany.
- Obaj piloci się katapultowali i są w szpitalu wojskowym.
- Przyczyna katastrofy nie została podana.