Jako pierwszy o sprawie poinformował dziennikarz Radia ZET Mariusz Gierszewski, a TVN24 zaktualizował relację w czwartek o godz. 12:46. Orlen złożył do prokuratury rejonowej zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Spółka nie podała, której prokuratury ono dotyczy, i nie udziela szczegółów, tłumacząc, że działałoby to na szkodę postępowania. Zawiadomienie dotyczy ujawnienia fragmentu dokumentu chronionego jako „Tajemnica Spółki”.

Chodzi o wpis Daniela Obajtka na platformie X z 19 października. Zamieścił w nim zdjęcia z raportu Biura Audytu, Kontroli Finansowej i Zarządzania Ryzykiem Korporacyjnym z 2018 roku; udostępnił fragmenty kopii z 2023 roku. Na zdjęciach widać informację, że dokument stanowi „tajemnicę spółki PKN Orlen s.a.”. Napisał: „Mam dowody na to, że w 2011 r. ówczesny zarząd Orlenu ręcznie sterował cenami paliw!”.

Według Obajtka najbardziej niekorzystne działania miały miejsce między 6 a 28 września 2011 roku, tuż przed wyborami w październiku 2011 roku, a marża na benzynie 95 była wówczas ujemna. Według relacji TVN24 z raportu wynika, że marża była ujemna lub zerowa, a spółka mogła stracić nawet 112 mln zł. Są to twierdzenia z materiału ujawnionego przez Obajtka, a nie ustalenia prokuratury czy Orlenu.

Według Gierszewskiego wewnętrzne postępowanie w Orlenie miało wykazać, że Obajtek mógł wynieść dokument ze spółki. W relacji TVN24 nie podano przepisu, na którym oparto zawiadomienie. Obajtek skomentował sprawę w mediach społecznościowych, pisząc m.in., że za ujawnienie sprzedaży paliwa z ujemną marżą wysłano prokuratora, a pytania o ceny paliw będą wkrótce wymagały zespołu obrońców.

Co wiadomo

  • Zawiadomienie złożył Orlen do prokuratury rejonowej; spółka nie podaje szczegółów.
  • Dotyczy wpisu Obajtka na X z 19 października ze zdjęciami fragmentu raportu audytu.
  • Kwota 112 mln zł i opis ujemnej marży pochodzą z materiału ujawnionego przez Obajtka, nie z ustaleń prokuratury.