W piątek 30 października w Atlancie rozpoczęło się dwudniowe spotkanie ministrów spraw zagranicznych G20, przygotowujące grudniowy szczyt przywódców w Miami. Gospodarzem jest sekretarz stanu USA Marco Rubio. Na otwarcie powiedział, że świat stoi w „krytycznym momencie” i mierzy się z serią powiązanych kryzysów gospodarczych i geopolitycznych, wymienił m.in. zakłócenia w dostawach energii i żywności, handlu i żegludze, a następnie zaapelował o jedność, choć dyplomaci przyznawali, że konsensus wydaje się mało prawdopodobny.

Rubio odwołał tradycyjne wspólne zdjęcie ministrów. Według AP kilku europejskich dyplomatów groziło jego zbojkotowaniem, jeśli znalazłby się na nim rosyjski minister Siergiej Ławrow. Sikorski powiedział, że nie tylko on nie chciał pozować do zdjęcia z Ławrowem. W piątek Rubio rozmawiał też na marginesie spotkania z saudyjskim ministrem Faisalem bin Farhanem i tureckim ministrem Hakanem Fidanem. Jak podaje AP, administracja USA nie zaprosiła Republiki Południowej Afryki.

Polska jest w Atlancie po raz pierwszy gościem. Według „Wszystko co Najważniejsze” uczestniczy na specjalne zaproszenie Stanów Zjednoczonych, złożone na ręce prezydenta Karola Nawrockiego przez Donalda Trumpa, a Warszawa zabiega o trwałe włączenie do tego formatu. AP pisze, że Rosja sprzeciwia się członkostwu Polski w G20. Według tej agencji Sikorski powiedział, że nie jest zaskoczony brakiem konsensusu, bo trudno uzgodnić wspólną linię, gdy przy jednym stole siedzą uczestnicy wojen.

Rubio ocenił pierwszy dzień spotkania jako „bardzo produktywny”. Rozmowy według AP zakończyły się w sobotę, 31 października, bez konsensusu w kluczowych kwestiach bezpieczeństwa, zwłaszcza w sprawie wojny Rosji z Ukrainą.

Co wiadomo

  • Spotkanie w Atlancie trwa 30–31 października; gospodarzem jest Marco Rubio.
  • Wspólne zdjęcie odwołano po sprzeciwie europejskich dyplomatów wobec obecności Ławrowa.
  • Sikorski uczestniczy po raz pierwszy jako gość; Rosja sprzeciwia się członkostwu Polski w G20.