Prezydent Karol Nawrocki, który leciał z wizytą do Senegalu, ogłosił w piątek na platformie X, że przerywa podróż. Napisał, że w takim momencie prezydent musi być w Polsce. Samolot zawrócił nad Hiszpanią, a prezydent wylądował w Warszawie wieczorem, według RMF24 o godz. 21:43, według „Rzeczpospolitej” po godz. 22.
Po godz. 22 prezydent wjechał do Pałacu Prezydenckiego, gdzie spotkał się z Pierwszym Prezesem Sądu Najwyższego Zbigniewem Kapińskim. W spotkaniu uczestniczył także Bogdan Święczkowski. Tuż przed godz. 1 w nocy z piątku na sobotę prezydent razem z Kapińskim wszedł do budynku Trybunału. Przy wejściu doszło do szarpaniny, a relacje stron są rozbieżne: rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz mówił, że osoby stojące w drzwiach próbowały uniemożliwić prezydentowi wejście i naruszyły jego nietykalność, a sędzia Maciej Berek napisał, że prezydent zaatakował fizycznie sędziów, i opublikował nagranie, na którym widać, jak prezydent prosi kobietę zastawiającą mu drogę, by odeszła.
Kapiński nazwał działania wobec TK zamachem stanu i działaniami całkowicie bezprawnymi, a Jarosław Kaczyński mówił o zamachu na Trybunał Konstytucyjny. Premier Donald Tusk napisał według RMF24, że przywracanie rządów prawa jest ich obowiązkiem. Według RMF24 dwóch ambasadorów, Jakub Kumoch (Chiny) i Paweł Soloch (Rumunia), złożyło rezygnacje.
Wydarzenia nocy i soboty wykraczają poza piątek, ale ich początkiem była sytuacja z 30 października. Sprawa pozostaje otwarta: strony prezentują sprzeczne wersje, a poszczególne ustalenia, jak przebieg szarpaniny, opierają się na relacjach zainteresowanych.
Najważniejsze fakty
- Prezydent zawrócił z lotu do Senegalu i wylądował w Warszawie wieczorem 30 października.
- Spotkał się z Pierwszym Prezesem SN Zbigniewem Kapińskim; krótko przed godz. 1 w nocy wszedł do siedziby TK.
- Przebieg szarpaniny przy wejściu relacjonowany jest w dwóch sprzecznych wersjach.