26 lipca 2025 to sobota w czwartym tygodniu lipca — szczyt polskiego lata: upały, pełne plaże od Świnoujścia po Hel, tłumy w Tatrach i na Mazurach, a miasta w wakacyjnym rytmie. Sejm przebywa na wakacyjnej przerwie legislacyjnej od początku lipca — sala plenarna i komisje milczą do września. Prasa sportowa liczy trzysta dwadzieścia dni do mundialu, Wiedeń przygotowuje Eurowizję około czterdzieści dwa tygodni przed pierwszym półfinałem, media technologiczne odliczają trzysta dziewięćdziesiąt osiem dni do Google I/O, a relacje z Ukrainy łączą letni front z polskim zapleczem wsparcia. Za sześć dni kalendarz przejdzie w sierpień.
Sobota 26 lipca — szczyt lata, urlopy i letnia przerwa Sejmu w czwartym tygodniu lipca.
Za trzysta dwadzieścia dni pierwszy gwizdek na Azteci — letnia przerwa ligowa, a 48 reprezentacji szykuje wyloty.
Eurowizja 2026 w Wiedniu — około czterdzieści dwa tygodni przed półfinałem, lipcowe przygotowania sceniczne w cieniu urlopów.
Google I/O za trzysta dziewięćdziesiąt osiem dni — lipcowe spekulacje o Gemini, Androidzie i urządzeniach Pixel.
Lato na froncie i plan pokojowy w tle — walki trwają, a media łączą wsparcie dla Ukrainy z lipcowymi urlopami.