31 lipca 2025 to czwartek — ostatni dzień lipca w polskim kalendarzu: kurorty wciąż pełne, plaże tętnią życiem, a jutro kalendarz przejdzie w sierpień. Sejm przebywa na wakacyjnej przerwie legislacyjnej, parlament milczy od początku lipca. Prasa sportowa liczy trzysta piętnaście dni do mundialu, Wiedeń przygotowuje Eurowizję około czterdzieści tygodni przed pierwszym półfinałem, media technologiczne odliczają trzysta dziewięćdziesiąt trzy dni do Google I/O, a relacje z Ukrainy łączą letni front z polskim zapleczem wsparcia. Jutro pierwszy dzień sierpnia.
Czwartek 31 lipca — szczyt lata, urlopy i letnia przerwa Sejmu w ostatnim dniu lipca.
Za trzysta piętnaście dni pierwszy gwizdek na Azteci — letnia przerwa ligowa, a 48 reprezentacji szykuje wyloty.
Eurowizja 2026 w Wiedniu — około czterdzieści tygodni przed półfinałem, lipcowe przygotowania sceniczne w cieniu urlopów.
Google I/O za trzysta dziewięćdziesiąt trzy dni — lipcowe spekulacje o Gemini, Androidzie i urządzeniach Pixel.
Lato na froncie i plan pokojowy w tle — walki trwają, a media łączą wsparcie dla Ukrainy z lipcowymi urlopami.