Do włamania doszło około godziny 9:30, gdy Luwr był już otwarty dla zwiedzających. Sprawcy wykorzystali wysięgnik ustawiony od strony Sekwany, sforsowali okno na piętrze i weszli do Galerii Apollina, gdzie przechowywana jest część francuskich klejnotów koronnych.

Francuskie Ministerstwo Kultury podało, że celem były dwie gabloty o podwyższonym stopniu zabezpieczenia. Zniknęło osiem obiektów, w tym diadem oraz naszyjnik z szafirami królowych Marii Amelii i Hortensji, szmaragdowy naszyjnik Marii Ludwiki i diadem cesarzowej Eugenii.

Akcja trwała zaledwie kilka minut. Jedna z koron cesarzowej Eugenii została porzucona podczas ucieczki i odnaleziona uszkodzona w pobliżu muzeum. Nikt nie został ranny, a Luwr zamknięto na resztę dnia, by policja mogła zabezpieczyć ślady.

Prezydent Emmanuel Macron nazwał kradzież atakiem na dziedzictwo i zapowiedział odzyskanie zabytków. Włamanie natychmiast wywołało pytania o ochronę najczęściej odwiedzanego muzeum świata, którego władze już wcześniej apelowały o pilne inwestycje, renowację i lepsze zabezpieczenie zbiorów.

Co wiadomo o kradzieży

  • Sprawcy weszli przez okno przy użyciu wysięgnika.
  • Rozbili dwie gabloty i zabrali osiem historycznych przedmiotów.
  • Uciekli na skuterach, a jedna uszkodzona korona została odnaleziona.
  • Muzeum zamknięto, a śledztwo objęła paryska prokuratura.