W niedzielę 19 października sprawcy wykorzystali podnośnik koszowy, dostali się przez okno do Galerii Apollina i rozbili dwie gabloty. Francuskie Ministerstwo Kultury podało, że zabrali osiem obiektów związanych z monarchią i cesarstwem, w tym diademy, naszyjniki, kolczyki oraz brosze należące do historycznych kompletów biżuterii.

Alarmy przy oknie i gablotach zadziałały, a pracownicy wdrożyli procedurę bezpieczeństwa. Napastnicy porzucili sprzęt i uciekli. Korona cesarzowej Eugenii, początkowo zabrana z gabloty, została odnaleziona uszkodzona w pobliżu miejsca ucieczki; nie zaliczono jej do ośmiu przedmiotów, które pozostały zaginione.

W poniedziałek muzeum zwróciło osoby czekające przed wejściem i zapowiedziało zwrot pieniędzy za bilety. Śledztwo w sprawie kradzieży w zorganizowanej grupie prowadziła paryska brygada zwalczania bandytyzmu pod nadzorem prokuratury. Na tym etapie nie informowano o zatrzymaniu sprawców ani odzyskaniu zaginionych klejnotów.

Co było wiadomo dzień po włamaniu

  • Osiem historycznych przedmiotów pozostawało zaginionych.
  • Koronę cesarzowej Eugenii odnaleziono uszkodzoną.
  • W zdarzeniu nie ucierpieli zwiedzający ani pracownicy.
  • Luwr nie otworzył się dla publiczności w poniedziałek.