Siedemdziesięcioletni Sarkozy opuścił rano dom w towarzystwie żony Carli Bruni i pojechał do więzienia La Santé. Przed budynkiem zebrali się członkowie rodziny i sympatycy. Były prezydent podtrzymywał, że jest niewinny i określał sprawę jako motywowaną politycznie.
Sąd skazał go miesiąc wcześniej za zmowę z bliskimi współpracownikami w celu pozyskania środków od reżimu Muammara Kaddafiego na kampanię z 2007 roku. Jednocześnie Sarkozy został uniewinniony od zarzutu osobistego przyjęcia lub wykorzystania libijskich pieniędzy.
Prawnicy złożyli wniosek o zwolnienie byłego prezydenta do czasu procesu apelacyjnego. Samo odwołanie od wyroku nie wstrzymało wykonania kary, ponieważ sąd zastosował rygor natychmiastowej wykonalności.
Osadzenie byłej głowy państwa było wydarzeniem bez precedensu we współczesnej Francji. Sarkozy kierował krajem w latach 2007–2012; mimo licznych postępowań zachował wpływy w konserwatywnej części sceny politycznej, a jego sojusznicy ostro krytykowali decyzję sądu.
Co oznaczał ten dzień
- Sarkozy rozpoczął odbywanie pięcioletniej kary w La Santé.
- Wyrok dotyczył zmowy w sprawie finansowania kampanii przez Libię.
- Były prezydent nadal zaprzeczał winie i złożył apelację.
- Obrona wystąpiła o zwolnienie go na czas postępowania odwoławczego.