Amerykańska Rezerwa Federalna obniżyła docelowy przedział stopy funduszy federalnych o 0,25 punktu procentowego, do 3,75–4 procent. Było to kolejne poluzowanie polityki pieniężnej w warunkach słabnącej dynamiki zatrudnienia i utrzymującej się niepewności gospodarczej.

W komunikacie Federalny Komitet Otwartego Rynku ocenił, że aktywność gospodarcza nadal rosła w umiarkowanym tempie. Przyrost zatrudnienia zwolnił, stopa bezrobocia nieznacznie wzrosła, ale pozostawała niska, natomiast inflacja od początku roku przyspieszyła i nadal była podwyższona względem długoterminowego celu 2 procent.

Za obniżką przemawiała zmiana bilansu ryzyk: bank centralny uznał, że zagrożenia dla zatrudnienia wzrosły. Decyzja nie była jednomyślna. Stephen Miran opowiadał się za większym cięciem o pół punktu, a Jeffrey Schmid chciał pozostawić przedział bez zmian.

Fed zaznaczył, że kolejne decyzje będą zależały od napływających danych i zmiany perspektyw. Oznaczało to, że październikowa obniżka nie stanowiła automatycznej zapowiedzi następnego ruchu na grudniowym posiedzeniu.

Sedno decyzji

  • Przedział stopy funduszy federalnych spadł do 3,75–4 procent.
  • Fed dostrzegł większe ryzyko pogorszenia sytuacji na rynku pracy.
  • Inflacja nadal przekraczała długoterminowy cel banku centralnego.
  • Dwóch członków komitetu zgłosiło rozbieżne zdania co do skali ruchu.