Ruch na największym belgijskim lotnisku dwukrotnie wstrzymywano po zauważeniu trzech dronów w pobliżu portu. Operacje wznowiono w środę rano, lecz zakłócenia trwały: anulowano 40 połączeń, a od 500 do 1000 pasażerów spędziło noc w terminalu.

Bezzałogowce widziano również nad bazami wojskowymi Kleine-Brogel i Florennes. Nie udało się przechwycić żadnego z nich. Wcześniejsze incydenty nad Kleine-Brogel belgijskie władze rozpatrywały jako możliwe działania szpiegowskie, ale 5 listopada nie wskazały sprawcy nowych lotów.

Premier Bart De Wever zwołał nadzwyczajne posiedzenie Krajowej Rady Bezpieczeństwa. Minister spraw wewnętrznych Bernard Quintin mówił o potrzebie skoordynowanej odpowiedzi w skali kraju, łączącej ochronę infrastruktury wojskowej i bezpieczeństwo cywilnego ruchu lotniczego.

Co wydarzyło się w Belgii

  • Zaventem dwukrotnie przerywało ruch po wykryciu trzech dronów.
  • W środę anulowanych było 40 połączeń.
  • Drony obserwowano także nad dwiema bazami belgijskiego lotnictwa.
  • Władze nie podały, kto odpowiadał za incydenty.