Spotkanie w Johannesburgu było pierwszym szczytem G20 zorganizowanym na kontynencie afrykańskim. Republika Południowej Afryki postawiła w centrum agendy problemy państw rozwijających się: koszty obsługi długu, dostęp do finansowania po katastrofach klimatycznych, bezpieczeństwo żywnościowe oraz sprawiedliwą transformację energetyczną.
Deklarację przyjęto już na początku dwudniowych obrad, choć wspólne dokumenty zwykle zatwierdza się na zakończenie szczytu. Gospodarze przedstawili to jako potwierdzenie, że współpraca wielostronna jest możliwa mimo głębokich podziałów politycznych.
Administracja USA nie wysłała delegacji z powodu ostrego sporu z władzami RPA. Nieobecność największej gospodarki świata osłabiała polityczną wagę spotkania, lecz nie zablokowała przyjęcia niewiążącej deklaracji przez pozostałych uczestników.
Co wyróżniało szczyt
- Po raz pierwszy gospodarzem szczytu G20 był kraj afrykański.
- Deklarację przyjęto na otwarciu, a nie na zakończenie obrad.
- Dokument akcentował zadłużenie i odporność klimatyczną państw uboższych.
- Stany Zjednoczone nie uczestniczyły w spotkaniu.