Samolot z Leonem XIV wylądował w Bejrucie o 15:34 czasu miejscowego, rozpoczynając drugi etap podróży papieskiej do Turcji i Libanu. Na lotnisku powitali go prezydent Joseph Aoun i premier Nawaf Salam, a przy trasie przejazdu zgromadzili się mieszkańcy.

W Pałacu Prezydenckim papież spotkał się osobno z prezydentem, przewodniczącym Zgromadzenia Narodowego i premierem. Następnie przemówił do władz, korpusu dyplomatycznego oraz przedstawicieli społeczeństwa obywatelskiego.

Leon XIV nazwał pokój w Libanie pragnieniem, powołaniem i stale trwającą pracą. Wzywał osoby sprawujące władzę, by cel pokoju stawiały ponad partykularnymi interesami i tworzyły warunki do pojednania.

Był to pierwszy dzień zaplanowanej do 2 grudnia wizyty w Libanie. Wystąpienie miało charakter duszpasterski i dyplomatyczny; nie oznaczało zawarcia nowego porozumienia politycznego ani zakończenia napięć w kraju i regionie.

Pierwsze godziny w Bejrucie

  • Papieża powitali prezydent Joseph Aoun i premier Nawaf Salam.
  • Leon XIV odbył spotkania z trzema najważniejszymi przedstawicielami władz.
  • W przemówieniu odpowiedzialnością za pokój obarczył szczególnie przywódców.
  • Wizyta w Libanie została zaplanowana do 2 grudnia.