Donald Trump zainaugurował podczas Światowego Forum Ekonomicznego Radę Pokoju i podpisał jej kartę jako przewodniczący. Biały Dom przedstawiał ciało jako organizację mającą mobilizować zasoby oraz nadzorować kolejne etapy stabilizacji, demilitaryzacji, zarządzania i odbudowy Strefy Gazy.

W ceremonii uczestniczyli przedstawiciele 19 państw, między innymi Azerbejdżanu, Paragwaju i Węgier. Dokładny przyszły skład pozostawał nieustalony: Trump zapowiadał udział ponad 50 krajów, ale część zaproszonych potrzebowała zgód krajowych, a Francja, Norwegia i Szwecja nie zamierzały wówczas przystąpić.

Mandat rady budził pytania, ponieważ projekt wyrósł z planu dla Gazy, a prezydent USA mówił także o możliwej roli w innych konfliktach. Do końca dnia brakowało szczegółów dotyczących relacji nowego gremium z Organizacją Narodów Zjednoczonych i praktycznych mechanizmów wykonywania jego decyzji.

Co było wiadomo w dniu inauguracji

  • Trump podpisał kartę i objął funkcję przewodniczącego rady.
  • Pierwotnym obszarem działania była stabilizacja i odbudowa Gazy.
  • Na scenie towarzyszyli mu przedstawiciele 19 państw.
  • Skład, szerszy mandat i relacja z ONZ pozostawały niejasne.