Przedstawiciele Ukrainy, Rosji i Stanów Zjednoczonych spotkali się w stolicy Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Rozmowy stanowiły pierwszy znany przypadek, gdy urzędnicy administracji Donalda Trumpa zasiedli jednocześnie z delegacjami obu stron wojny w ramach amerykańskich zabiegów o porozumienie.
Spotkanie poprzedziły rozmowy Wołodymyra Zełenskiego z Trumpem w Davos oraz niemal czterogodzinne spotkanie rosyjskiego prezydenta z amerykańskimi wysłannikami na Kremlu. W Abu Zabi pracowano w różnych formatach: wspólnie, w mniejszych grupach i podczas osobnych konsultacji tematycznych.
Do końca piątku nie ogłoszono przełomu ani podpisanego porozumienia. Główną przeszkodą pozostawały żądania terytorialne Rosji dotyczące Donbasu, natomiast Ukraina zabiegała o zachodnie gwarancje bezpieczeństwa, które miały odstraszać Moskwę od kolejnej agresji po ewentualnym rozejmie.
Co było wiadomo po pierwszym dniu
- W rozmowach uczestniczyły delegacje USA, Ukrainy i Rosji.
- Spotkania odbywały się wspólnie oraz w grupach tematycznych.
- Spór o terytorium pozostawał najtrudniejszą kwestią negocjacji.
- W piątek nie ogłoszono jeszcze porozumienia ani ostatecznych ustaleń.