Potężna burza zimowa, która przyniosła głęboki śnieg na północnym wschodzie i niszczący marznący deszcz na Południu, zaczęła w poniedziałek odsuwać się nad Atlantyk. Skutki pozostawały jednak rozległe: wieczorem ponad 470 tysięcy domów i przedsiębiorstw nadal było pozbawionych prądu.

Największe awarie utrzymywały się w Tennessee, Missisipi i Luizjanie, gdzie ciężki lód łamał drzewa i linie energetyczne. W wielu miejscach mróz utrudniał naprawy, a prognozowany dalszy spadek temperatur zwiększał zagrożenie dla mieszkańców nieogrzewanych budynków.

Do końca dnia informowano o ofiarach śmiertelnych związanych z burzą, choć część przypadków nadal wymagała formalnego potwierdzenia przyczyny. Transport lotniczy i drogowy był zakłócony, a odbudowa sieci w najciężej dotkniętych miejscach miała potrwać kilka dni.

Skutki burzy

  • Ponad 470 tysięcy odbiorców pozostawało bez energii elektrycznej.
  • Najtrudniejsza sytuacja panowała w części Tennessee, Missisipi i Luizjany.
  • Śnieg, lód i mróz powodowały ofiary oraz poważne utrudnienia komunikacyjne.
  • Naprawa zniszczonych linii energetycznych miała potrwać wiele dni.