Dwudniowe rozmowy wysłanników Rosji i Ukrainy w Genewie zakończyły się bez oznak politycznego przełomu. Była to trzecia runda bezpośrednich negocjacji zorganizowanych przez Stany Zjednoczone po wcześniejszych spotkaniach w Abu Zabi.
Wołodymyr Zełenski określił negocjacje jako niełatwe, a szef rosyjskiej delegacji Władimir Miedinski nazwał je trudnymi, lecz rzeczowymi. Strony nadal dzieliły żądania terytorialne: Moskwa domagała się wycofania ukraińskich wojsk z czterech regionów, których nie kontroluje w całości, a Kijów odrzucał oddanie ziemi.
Rozmowy wojskowe dotyczyły sposobu monitorowania ewentualnego zawieszenia broni, w którym miały uczestniczyć Stany Zjednoczone. Delegacje Ukrainy i USA spotkały się także z przedstawicielami pięciu państw europejskich, a obie strony zapowiedziały kolejną rundę negocjacji.
Stan negocjacji
- Nie osiągnięto przełomu w kwestiach politycznych i terytorialnych.
- Strony omówiły mechanizm nadzorowania możliwego zawieszenia broni.
- USA miały uczestniczyć w ewentualnym monitoringu rozejmu.
- Rosja i Ukraina zapowiedziały następną rundę rozmów.