Amerykańskie akcje odrobiły część strat po dwóch dniach gwałtownych wahań. S&P 500 zyskał 0,8 proc., Dow Jones 238 punktów, czyli 0,5 proc., a Nasdaq wzrósł o 1,3 proc., gdy ceny ropy przestały przyspieszać i pojawiły się dobre dane z gospodarki USA.
Obraz na światowych rynkach pozostawał jednak skrajnie nierówny. W Korei Południowej indeks KOSPI spadł o 12,1 proc., notując najgorszą sesję w swojej historii, a inwestorzy nadal reagowali przede wszystkim na zmiany cen energii i niepewność dotyczącą długości wojny z Iranem.
Brent przekroczył w trakcie dnia 84 dolary, lecz zakończył handel na poziomie 81,40 dolara, niemal bez zmiany wobec poprzedniego dnia. Amerykańska ropa podrożała tylko o 0,1 proc. do 74,66 dolara, co ograniczyło obawy o natychmiastowy kolejny skok inflacji.
Dane z burzliwej sesji
- S&P 500 wzrósł o 0,8 proc., a Nasdaq o 1,3 proc.
- Dow Jones zyskał 238 punktów.
- KOSPI stracił 12,1 proc. w najgorszej sesji swojej historii.
- Brent cofnął się z ponad 84 do 81,40 dolara za baryłkę.