Ceny ropy skoczyły do najwyższych poziomów od lata 2024 roku, gdy wojna z Iranem zakłóciła handel energią w rejonie Zatoki Perskiej. Cena amerykańskiej ropy wzrosła w czwartek o 8,5 proc. do 81,01 dolara za baryłkę, a Brent o 4,9 proc. do 85,41 dolara.

Na Wall Street indeks S&P 500 stracił 0,6 proc., Nasdaq 0,3 proc., a Dow Jones 1,6 proc., czyli prawie 785 punktów. W trakcie sesji Dow spadał o ponad 1100 punktów; inwestorzy obawiali się, że trwały wzrost kosztów energii osłabi konsumpcję, gospodarkę i zwiększy presję inflacyjną.

Kluczowym źródłem ryzyka pozostawała Cieśnina Ormuz, przez którą zwykle przepływa około jednej piątej światowej ropy. Średnia cena galona benzyny w USA wzrosła w tydzień z 2,98 do 3,25 dolara, a rentowność dziesięcioletnich obligacji skarbowych podniosła się do 4,13 proc.

Najważniejsze dane rynkowe

  • Amerykańska ropa zakończyła dzień na poziomie 81,01 dolara za baryłkę.
  • Brent wzrósł do 85,41 dolara za baryłkę.
  • Dow Jones stracił 1,6 proc., a S&P 500 spadł o 0,6 proc.
  • Rynek obawiał się inflacyjnych i gospodarczych skutków długotrwałych zakłóceń w Ormuzie.