Sąd Okręgowy w Warszawie uznał wydanie rosyjskiego archeologa Aleksandra Butiagina Ukrainie za prawnie dopuszczalne. Jego adwokat Adam Domański poinformował po posiedzeniu, że decyzja zostanie zaskarżona, dlatego nie oznaczała ona natychmiastowego przekazania podejrzanego Ukrainie.
Ukraińska prokuratura oskarża zespół archeologa o prowadzenie bez zezwolenia prac w starożytnym Myrmekionie w rejonie Kerczu. Według śledczych szkody w dziedzictwie kulturowym przekroczyły 200 mln hrywien, a z terenu miało zostać wywiezionych 30 złotych monet.
Polska zatrzymała Butiagina w grudniu 2025 roku na wniosek Ukrainy. Rosja w odpowiedzi wezwała polskiego ambasadora i określała sprawę jako polityczną, argumentując, że po bezprawnej aneksji uznaje Krym za własne terytorium.
Stan sprawy
- Sąd uznał ekstradycję za prawnie dopuszczalną.
- Obrona zapowiedziała odwołanie od decyzji.
- Zarzuty dotyczą wykopalisk i zabytków z okupowanego Krymu.
- Moskwa sprzeciwia się wydaniu archeologa Ukrainie.