Według niemieckich mediów Ballout co najmniej od 2024 roku kontaktował się z Amirem Abo Azmą, salafickim kaznodzieją pochodzącym z Berlina. Duchowny działał wcześniej w meczecie w Neukölln i w zdelegalizowanym stowarzyszeniu uznanym za ekstremistyczne, a następnie zamieszkał w Mauretanii.
Obaj mężczyźni odbyli w listopadzie 2024 roku pielgrzymkę do Arabii Saudyjskiej. W maju 2025 roku wymienili 15 wiadomości głosowych dotyczących planowanego pobytu Ballouta w Mauretanii, a kaznodzieja oferował pomoc w znalezieniu mieszkania.
Ballout zarezerwował hotel w Nawakszucie, lecz nie został wpuszczony do kraju i odesłano go do Berlina. Same nagrania nie zawierały bezpośredniego dowodu zamiaru wstąpienia do Państwa Islamskiego, ale służby podejrzewały, że pobyt miał służyć pogłębieniu radykalizacji i przygotowaniu dalszych działań.
25 lipca Ballout wjechał furgonetką w tłum w pobliżu berlińskiej parady równości. Zginęła obywatelka Polski, a 31 osób zostało rannych. W telefonie napastnika znaleziono nagranie, na którym przyznał się do ataku i zadeklarował lojalność wobec Państwa Islamskiego.
Sprawca zginął następnego dnia podczas policyjnej obławy. Tagesschau podała, że berliński urząd kryminalny dowiedział się o próbie podróży do Mauretanii dopiero później, a Federalny Urząd Kryminalny odtworzył trasę na podstawie danych pasażerskich.
Ustalenia ze śledztwa
- Kontakt z salafickim kaznodzieją co najmniej od 2024 roku.
- Nieudana próba wjazdu do Mauretanii po rezerwacji hotelu w Nawakszucie.
- Nagranie z deklaracją lojalności wobec Państwa Islamskiego znalezione po zamachu.