Lokalne władze szacowały, że w czwartek i piątek do Ceuty weszło około 60 tys. osób. Migranci obchodzili falochron na plaży Tarajal, płynęli wpław lub przekraczali lądową barierę. Skala napływu wielokrotnie przewyższyła kryzys z 2021 roku.
Według bilansu przytaczanego w piątek przez Associated Press co najmniej 57 osób zginęło wskutek utonięcia albo stratowania w tłumie. Ośrodki recepcyjne nie mieściły wszystkich przybyszów, a wielu dorosłych i małoletnich bez opieki nocowało w parkach i na chodnikach.
Hiszpańskie wojsko wsparło Gwardię Cywilną w ochronie granicy. Premier Pedro Sánchez, który przyjechał do Ceuty z ministrem spraw wewnętrznych, nazwał sytuację naruszeniem integralności terytorialnej kraju i zapowiedział analizę nowych zabezpieczeń przy falochronie.
Przyczyna nagłego napływu nie była jednoznaczna. Hiszpański rząd obwiniał przemytników wykorzystujących fałszywe informacje o rzekomo otwartej granicy i błędną interpretację orzeczenia Sądu Najwyższego. AP podkreślała, że nie potwierdzono wielu politycznych twierdzeń o źródłach kryzysu.
Do wieczora większość migrantów dobrowolnie wróciła do Maroka. Komisja Europejska informowała, że nikt z osób, które przekroczyły granicę, nie został przewieziony z Ceuty do kontynentalnej części Unii Europejskiej.
Najważniejsze dane
- Około 60 tys. przekroczeń granicy w czwartek i piątek.
- Co najmniej 57 ofiar śmiertelnych według bilansu podanego 31 lipca.
- Wojsko wsparło Gwardię Cywilną, a większość migrantów wróciła do Maroka.