Okresy przywołania objęły godziny 17–18 i 18–19. Dostawcy mocy związani umowami musieli w tym czasie zapewnić zakontraktowaną moc, a podmioty świadczące usługę redukcji zapotrzebowania ograniczyć pobór zgodnie ze swoimi zobowiązaniami.
Enea wyjaśniła, że wysokie temperatury, brak opadów i obniżony stan Wisły pogorszyły warunki chłodzenia. W Połańcu wyłączono bloki 5, 6 i 7 oraz ograniczono blok 2, a w Kozienicach wyłączono bloki 2 i 4.
Zestawienie komunikatów REMIT wskazywało na łączny ubytek około 1,1 GW. Ograniczenia wynikały z warunków hydrologicznych, a nie z awarii sieci przesyłowej.
Przywołanie na rynku mocy jest narzędziem bilansowania systemu i samo w sobie nie oznacza odłączeń odbiorców. Dzień wcześniej PSE informowały, że system ma wymaganą rezerwę, ale zastrzegały możliwość użycia tego mechanizmu podczas upałów.
Co wydarzyło się w systemie
- Okresy przywołania na rynku mocy ogłoszono na dwie godziny wieczornego szczytu.
- Dwie elektrownie ograniczyły produkcję z powodu niskiego poziomu Wisły.
- Nie ogłoszono ograniczeń w dostawach energii dla gospodarstw domowych.