Donald Trump polecił Pentagonowi znacząco ograniczyć doroczne wspólne ćwiczenia wojskowe Stanów Zjednoczonych i Korei Południowej. Decyzję ogłosił tuż przed rozpoczęciem manewrów Ulchi Freedom Shield, które ruszyły w poniedziałek zgodnie z planem.
Prezydent USA argumentował, że ćwiczenia są kosztowne i wysyłają w stronę Korei Północnej niepotrzebnie wrogi sygnał. Powołał się również na swoje dobre relacje z Kim Dzong Unem oraz na to, że Seul odmówił udziału w amerykańskich działaniach dotyczących Iranu.
Zaplanowane na 11 dni szkolenie miało objąć około 18 tys. południowokoreańskich żołnierzy. Scenariusze przewidywały między innymi wspólne operacje, ćwiczenia z użyciem ostrej amunicji, pokonywanie przeszkód wodnych i rozwijanie wcześniej rozmieszczonego sprzętu.
Siły USA przedstawiały Ulchi Freedom Shield jako ćwiczenie wzmacniające gotowość obronną sojuszu. Nagłe polecenie ograniczenia zakresu padło po północnokoreańskich próbach pocisków balistycznych przeprowadzonych wcześniej w sierpniu i wywołało pytania o konsekwencje dla wspólnego odstraszania.
Co miało obejmować ćwiczenie
- Jedenaście dni wspólnego szkolenia USA i Korei Południowej.
- Udział około 18 tys. południowokoreańskich żołnierzy.
- Scenariusze dowódcze, ogniowe, przeprawowe i logistyczne.