Rosyjskie władze podały, że obrona powietrzna przechwyciła w nocy 791 ukraińskich dronów, a ponad 600 maszyn miało lecieć w stronę obwodu moskiewskiego. Tego samego dnia rosyjskie rakiety uderzyły w centrum Peczenihów w obwodzie charkowskim, zabijając 10 osób. W Polsce prokuratura ujawniła zarzuty po tragicznej eksplozji kamienicy przy ul. Kraszewskiego, a służby organizowały dalszą pomoc dla uczestników pielgrzymki poszkodowanych w katastrofie autokaru na Węgrzech.
Zmasowany nalot sięgnął Moskwy i kilkunastu rosyjskich regionów, wywołując pożary, ewakuacje i przerwy w dostawach energii.
Rakiety trafiły w centrum Peczenihów, niszcząc domy, sklepy, kawiarnię i samochody; ratownicy przeszukiwali rumowisko i okoliczne posesje.
Do kraju wróciło 21 poszkodowanych, podczas gdy polskie i węgierskie służby przygotowywały dalszy transport rannych.
Po blisko dwóch latach śledztwa prokuratura przedstawiła zarzuty osobom odpowiedzialnym za firmę działającą w kamienicy.
Nie zgłoszono uszkodzeń wpływających na bezpieczeństwo jądrowe, lecz eksplozja dotknęła pracowników i podwykonawców największej elektrowni atomowej Europy.