Gdyńska policja prowadzi czynności dotyczące prywatnego samochodu prezydent miasta Aleksandry Kosiorek. Według przekazanej przez nią relacji poluzowane były śruby w dwóch tylnych kołach, a podczas weekendowej jazdy jedno koło odpadło.
Pojazdem podróżowali wówczas mąż prezydent Gdyni i ich troje dzieci. Do utraty koła doszło na drodze podczas niedzielnej podróży, już po wcześniejszej jeździe autostradą.
Policja przyjęła w poniedziałek zawiadomienie dotyczące narażenia człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Zebrany materiał trafił do Prokuratury Rejonowej w Gdyni, która ma ocenić sprawę pod względem prawno-karnym.
Planowane jest powołanie biegłego, aby ustalić, czy śruby mogły poluzować się samoistnie. Kosiorek informowała też o otrzymywanych wcześniej pogróżkach; policja zaproponowała jej ochronę. Na tym etapie służby nie przesądzały przyczyny zdarzenia.
Co ustalają służby
- Czy poluzowanie śrub było wynikiem działania osoby trzeciej.
- Jakie znaczenie dla sprawy będzie miała opinia biegłego.
- Czy zgromadzony materiał uzasadnia dalsze postępowanie karne.