Osunięcie ziemi w otwartym wyrobisku znanym lokalnie jako Moscow-RCA, leżącym nad rzeką Kadei na granicy z Kamerunem, nastąpiło 18 sierpnia. Minister górnictwa Rufin Benam-Beltoungou odwiedził miejsce katastrofy i ogłosił tymczasowe zamknięcie kopalni, a siedmiu rannych przewieziono do szpitala w oddalonym o około 50 kilometrów Baboua.
Oficjalny bilans władz mówi o 49 ofiarach śmiertelnych — 34 obywatelach Republiki Środkowoafrykańskiej, 13 Kamerooczykach i dwóch Czadyjczykach. Lokalne organizacje pozarządowe i rodziny górników szacują jednak, że pod ziemią wciąż może leżeć wielu zaginionych, a łączna liczba ofiar sięga stu osób.
22 sierpnia prace ratunkowe na miejscu zostały wstrzymane z powodu kolejnych osunięć i zalania wyrobiska, a do zabezpieczenia terenu skierowano dodatkowe siły, w tym personel paramilitarny grupy Wagnera. Działacz społeczny Crescent Beninga zwrócił uwagę, że to nie pierwsza taka tragedia — w czerwcu podobne osunięcie ziemi na kopalni Be-Mbari również spowodowało wiele ofiar.
Nieformalne górnictwo złota i minerałów pozostaje w Republice Środkowoafrykańskiej głównym źródłem utrzymania dla tysięcy mieszkańców, mimo minimalnego nadzoru państwa i powszechnej nielegalnej eksploatacji złóż. Tragedia w Zamboye ponownie postawiła pytanie o bezpieczeństwo pracy górników i brak systemowej kontroli nad wydobyciem.
Bilans katastrofy
- Oficjalnie potwierdzono 49 ofiar śmiertelnych, lokalne szacunki mówią o ok. 100.
- Kopalnię zamknięto tymczasowo decyzją ministra górnictwa.
- 22 sierpnia wstrzymano akcję ratunkową z powodu dalszych osunięć i zalania wyrobiska.