Kanadyjski rząd ogłosił we wtorek nowy pakiet ceł odwetowych, którym objęto towary z USA o łącznej rocznej wartości importu szacowanej na około 20 mld dolarów. Decyzja jest kolejnym etapem eskalacji handlowej pomiędzy oboma krajami, trwającej od kilkunastu miesięcy.
Bezpośrednim powodem odpowiedzi Ottawy stało się wcześniejsze podniesienie przez administrację Donalda Trumpa taryf celnych na kanadyjskie towary do poziomu 50 proc. Kanadyjscy urzędnicy określili tę stawkę jako nieproporcjonalną i szkodzącą gospodarkom obu krajów, mimo ich głębokiej integracji handlowej.
Napięcia handlowe między Waszyngtonem a Ottawą narastają od 2025 roku i objęły już wcześniej sektory motoryzacyjny, stalowy oraz aluminiowy. Kolejne rundy ceł i kontrceł ograniczają przewidywalność wymiany handlowej, która od dekad opierała się na porozumieniach o wolnym handlu w Ameryce Północnej.
Kanadyjscy przedstawiciele zapowiedzieli, że pozostają otwarci na rozmowy mające deeskalować spór, jednak nie wycofają się z odpowiedzi celnej, dopóki Waszyngton utrzymuje wysokie stawki wobec kanadyjskiego eksportu.
W skrócie
- Kanada objęła cłami odwetowymi towary z USA o wartości importu ok. 20 mld dolarów rocznie.
- Odpowiedź nastąpiła po podniesieniu przez USA ceł na towary kanadyjskie do 50 proc.
- Spór handlowy trwa od 2025 roku i obejmuje m.in. sektor motoryzacyjny i metalowy.