Do opinii publicznej dotarła informacja o niejawnej podróży dyrektora CIA Johna Ratcliffe'a do Moskwy, gdzie spotkał się z wysokimi rangą rosyjskimi oficerami wywiadu. Wśród rozmówców wymieniany jest Siergiej Naryszkin, szef Służby Wywiadu Zagranicznego Federacji Rosyjskiej (SWR).
Według relacji „Wall Street Journal” celem wizyty było przekazanie Kremlowi wyraźnego ostrzeżenia, by nie decydował się na atak na terytorium jakiegokolwiek państwa członkowskiego NATO w sytuacji przedłużającego się impasu wojny w Ukrainie. Amerykańska administracja oficjalnie nie skomentowała samego faktu spotkania.
Prezydent Donald Trump, pytany o sprawę, określił wizytę jako „półrutynową” i ocenił, że Władimir Putin „nie zaatakuje terytorium NATO”. Taka wypowiedź sugeruje, że kontakty służb obu krajów na wysokim szczeblu, mimo napiętej sytuacji na froncie, nie zostały całkowicie przerwane.
Wizyta wpisuje się w serię ostrożnych, dyskretnych kontaktów amerykańsko-rosyjskich prowadzonych równolegle do oficjalnej, znacznie bardziej konfrontacyjnej retoryki obu stron wobec wojny w Ukrainie. Brak oficjalnego potwierdzenia szczegółów rozmów utrudnia ocenę, na ile ostrzeżenie miało charakter wiążący.
Co wiadomo
- Szef CIA John Ratcliffe spotkał się w Moskwie z szefem SWR Siergiejem Naryszkinem i innymi oficerami wywiadu.
- Według WSJ celem był przekaz ostrzegawczy wobec ewentualnego ataku Rosji na państwo NATO.
- Trump nazwał wizytę „półrutynową” i wykluczył rosyjski atak na terytorium NATO.