W nocy z 25 na 26 sierpnia ukraińskie drony ponownie zaatakowały centrum logistyczne sieci handlowej Wildberries w miejscowości Kotowsk w obwodzie tambowskim. Wywołany atakiem pożar objął ponad 100 tysięcy metrów kwadratowych powierzchni magazynu, a jedna osoba została ranna podczas ewakuacji. Obiekt wstrzymał przyjmowanie nowych dostaw towaru.

Był to kolejny nalot na ten sam magazyn — obiekt w Kotowsku znalazł się wśród pierwszych placówek Wildberries zaatakowanych przez Ukrainę, gdy w połowie lipca rozpoczęła ona uderzenia w infrastrukturę logistyczną tej sieci handlowej na terytorium Rosji.

Równolegle w obwodzie lipieckim dron trafił w dom jednorodzinny, zabijając dorosłego mężczyznę i czternastoletniego chłopca. Dwie kobiety zostały ranne i trafiły do szpitala. Władze regionalne potwierdziły skalę zniszczeń i liczbę ofiar.

Ukraińskie kanały monitorujące informowały ponadto o pożarze w rafinerii należącej do Łukoilu w miejscowości Kstowo w obwodzie niżnonowogrodzkim, choć tamtejsze władze regionalne nie potwierdziły oficjalnie, że doszło do ataku dronowego na ten obiekt.

Skutki nocnego nalotu

  • Magazyn Wildberries w Kotowsku spłonął na powierzchni ponad 100 tys. m kw.
  • W obwodzie lipieckim zginęły dwie osoby, w tym nastolatek, dwie kolejne zostały ranne.
  • Niepotwierdzone doniesienia mówią też o pożarze w rafinerii Łukoilu w Kstowie.