Kanadyjskie cła odwetowe na wybrane towary z USA weszły w życie 8 września, oznaczając kolejną odsłonę trwającego od blisko półtora roku sporu handlowego między oboma krajami. Stawki wahają się od 15 do 50 proc. i obejmują między innymi stal, produkty mleczne, sprzęt AGD oraz elektronikę o łącznej wartości szacowanej na około 27,6 mld dolarów kanadyjskich.

Kanadyjska minister finansów François-Philippe Champagne zapowiedziała, że rząd będzie "wspierać pracowników, przedsiębiorstwa i branże, robiąc wszystko, co konieczne, tak długo, jak będzie to potrzebne". Decyzja Ottawy jest odpowiedzią na wcześniejsze cła nałożone przez administrację USA na kanadyjski eksport.

Prezydent Donald Trump zareagował ostro, zapowiadając nowe ograniczenia importowe wobec kanadyjskich napojów alkoholowych oraz grożąc wykluczeniem producenta samolotów Bombardier z rynku amerykańskiego. Według doniesień Waszyngton planuje wprowadzić dodatkowe zakazy importowe wobec kanadyjskiego alkoholu, motocykli i nabiału od 29 września.

Spór handlowy nasila się w momencie, gdy premier Kanady Mark Carney zabiega o zacieśnienie relacji gospodarczych z Unią Europejską, co ma ograniczyć zależność kraju od handlu z USA. Trump domagał się od kanadyjskich władz ustępstw, grożąc konsekwencjami, które określił jako "znacznie gorsze" od obecnych taryf.

Skala sporu

  • Kanadyjskie cła odwetowe: 15-50 proc. na towary z USA o wartości ok. 27,6 mld CAD.
  • USA zapowiadają zakaz importu kanadyjskiego alkoholu, motocykli i nabiału od 29 września.
  • Trump grozi także wykluczeniem Bombardier z rynku amerykańskiego.