Inicjatywa, zorganizowana pod szyldem grupy Democratism powołanej przez firmę wynajmującą roboty na eventy Delta Robots, zgromadziła w poniedziałek pod siedzibą resortu cyfryzacji około 30 maszyn. Roboty skandowały hasła w rodzaju "chcemy regulacji, chcemy zasad, chcemy prawa", nawiązując do debaty o wpływie automatyzacji na rynek pracy.
Organizatorzy podkreślali, że społeczeństwo musi wspólnie zdecydować, kto odpowiada za przygotowanie ludzi do zmian wywołanych rozwojem sztucznej inteligencji i robotyzacji. Założyciel Delta Robots przyznał otwarcie, że akcja ma też wartość wizerunkową dla samej firmy.
Minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski odniósł się do protestu słowami, że "na pierwszym miejscu są ludzie i to jest dla nas najważniejsze". Zapowiedział jednocześnie powołanie komitetu ds. bezpieczeństwa AI oraz wprowadzenie regulacyjnych "piaskownic" umożliwiających testowanie rozwiązań opartych na sztucznej inteligencji.
Mimo medialnego rozgłosu inicjatywa cieszyła się ograniczonym poparciem społecznym — stronę internetową akcji podpisało zaledwie 61 osób. Jeden z organizatorów skrytykował też przygotowywany projekt ustawy, oceniając, że zawiera zbyt słabe zabezpieczenia dla pracowników dotkniętych automatyzacją.
W skrócie
- Około 30 robotów protestowało przed Ministerstwem Cyfryzacji w Warszawie.
- Minister Gawkowski zapowiedział komitet ds. bezpieczeństwa AI i regulacyjne piaskownice.
- Petycję akcji podpisało jedynie 61 osób.