Zbigniew Ziobro potwierdził, że Fundacja Instytut Polski Suwerennej otrzymała 450 tysięcy złotych, przekazanych trzema transferami między 16 października a 10 listopada 2025 roku z konta kancelarii prawnej Przemysława Krala, prezesa giełdy kryptowalut Zondacrypto. Ziobro utrzymuje, że nigdy osobiście nie rozmawiał z darczyńcą, a pośrednikiem miał być były wysoki funkcjonariusz CBA, oraz że pieniądze nie zostały przekazane bezpośrednio przez samą spółkę.
Sprawa nabrała rozgłosu we wrześniu 2026 roku, gdy premier Donald Tusk przedstawił w Sejmie materiały przekazane przez prokuratora generalnego Waldemara Żurka, odczytując fragmenty protokołów przesłuchań w sprawie dotyczącej Zondacrypto. Według cytowanych zeznań Kral miał twierdzić, że Ziobro obiecywał „załatwić wszystkie sprawy związane z Zondacrypto”, gdyby wrócił na stanowisko ministra sprawiedliwości.
Żurek we wtorkowej wypowiedzi ocenił wyjaśnienia byłego ministra jako niewiarygodne, mówiąc: „Nikt w to nie wierzy”, oraz nazywając wersję Ziobry o nieznajomości z Kralem „jakimś bajkopisarstwem”. Dodał, że „normalny człowiek poszedłby od razu siedzieć”, podkreślając, że dowodem są udokumentowane przelewy, które — jak stwierdził — „zostały wybrane przez Ziobrę”.
Prokurator generalny wyraził też zdziwienie, że Prawo i Sprawiedliwość nie odcina się wyraźniej od Ziobry mimo ujawnionych dokumentów. Wskazał ponadto, że współpraca Krala z prokuraturą mogła wynikać z obawy przed odpowiedzialnością karną w sprawie problemów samej giełdy Zondacrypto.
Kluczowe fakty
- 450 tys. zł trafiło do fundacji powiązanej z Ziobrą trzema przelewami jesienią 2025 roku.
- Pieniądze pochodziły z konta kancelarii prawnej szefa Zondacrypto Przemysława Krala.
- Żurek nazwał wyjaśnienia Ziobry niewiarygodnymi, powołując się na zeznania Krala ujawnione przez premiera.