Andrzej Poczobut przekroczył polsko-białoruską granicę we wtorek, 8 września, około godziny 11 na przejściu granicznym w Bobrownikach. Informację potwierdził sam zainteresowany wiadomością do dziennikarza TVN24 Piotra Kraśki, podpisaną słowami „Nad Niemnem” i zdjęciem z Grodna.

Przed wyjazdem Poczobut nie krył determinacji. Dwa dni wcześniej mówił: „Jadę na Białoruś, do domu. To dzisiejsze spotkanie tylko potwierdza, że powinienem pojechać na Białoruś”. Przyznawał zarazem, że co do własnego bezpieczeństwa „takiej pewności oczywiście nie ma”, dodając jednak, że „są podstawy sądzić, że może być dobrze”.

Działacz mniejszości polskiej i dziennikarz przebywał w białoruskim więzieniu od marca 2021 roku. W lutym 2023 skazano go na osiem lat kolonii karnej o zaostrzonym rygorze za rzekome „wzniecanie nienawiści” i „wzywanie do działań przeciwko bezpieczeństwu państwa”. Został uwolniony pod koniec kwietnia 2026 w wyniku międzynarodowej operacji dyplomatycznej z udziałem Polski, USA, Mołdawii i Rumunii.

Opisując skutki wieloletniego więzienia, Poczobut mówił, że „były momenty”, w których myślał, iż jego historia skończy się za kratami. Kilka miesięcy wolności określił jako czas, który przypominał „urlop albo sen”, bo budził się w strachu, że znów znajdzie się w celi.

Najważniejsze fakty

  • Poczobut przekroczył granicę w Bobrownikach we wtorek około godz. 11.
  • W białoruskim więzieniu spędził ponad pięć lat, uwolniony pod koniec kwietnia 2026.
  • Sam przyznaje, że nie ma pewności co do własnego bezpieczeństwa na Białorusi.