Dowództwo Centralne Stanów Zjednoczonych poinformowało, że w nocy z wtorku na środę amerykańskie okręty i lotnictwo zniszczyły pięć irańskich tankowców — cztery na Zatoce Omańskiej i jeden w pobliżu wyspy Charg. Waszyngton uzasadnił uderzenie tym, że w ciągu dwóch poprzednich dni Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej dwukrotnie usiłował trafić rakietami amerykański okręt wojenny.
Iran odpowiedział jeszcze tego samego dnia. Irańskie rakiety balistyczne uderzyły w jordańską bazę lotniczą Al-Azrak; obrona przeciwlotnicza Jordanii przechwyciła 18 z 20 pocisków, a dwa spadły na tereny niezamieszkane bez ofiar. Korpus Strażników Rewolucji podał, że zniszczył hangary myśliwców, choć doniesienie to nie zostało niezależnie potwierdzone.
Teheran ogłosił równocześnie, że jego siły zaatakowały około dziesięciu statków w regionie, w tym rzekomo dwa niszczyciele US Navy oraz osiem kolejnych tankowców. Wymiana ciosów jest częścią trwającej od pół roku wojny Stanów Zjednoczonych i Izraela z Iranem, w czasie której Teheran zamknął Cieśninę Ormuz, a Waszyngton utrzymuje morską blokadę irańskich portów.
Eskalacja natychmiast odbiła się na rynkach surowcowych — cena baryłki ropy Brent w środę rano po raz pierwszy od maja przekroczyła 100 dolarów. Analitycy wskazują, że dalsze uderzenia w infrastrukturę transportu ropy w Zatoce Perskiej mogą jeszcze bardziej ograniczyć dostawy i podbić ceny paliw na świecie.
Bilans starcia
- USA zniszczyły pięć irańskich tankowców na Zatoce Omańskiej i przy wyspie Charg.
- Iran ostrzelał rakietami bazę Al-Azrak w Jordanii i zaatakował około dziesięciu statków w regionie.
- Cena ropy Brent przekroczyła 100 dolarów za baryłkę po raz pierwszy od maja.