Rebelianci Huti ogłosili w piątek zajęcie wyspy Majjun, leżącej u południowego wejścia do Morza Czerwonego, w pobliżu cieśniny Bab al-Mandab. Wyspa ma strategiczne znaczenie jako alternatywna trasa dla eksportu saudyjskiej ropy naftowej, odkąd Iran zaczął atakować statki w Cieśninie Ormuz.

Przez Bab al-Mandab przechodzi około 12 procent światowego handlu towarowego, dlatego każde wzmocnienie kontroli Hutich nad tym akwenem budzi niepokój armatorów i firm ubezpieczeniowych. Ruch Hutich, wspierany przez Iran, od miesięcy prowadzi kampanię ataków na żeglugę komercyjną i wojskową w regionie.

Zajęcie Majjun było częścią szerszej ofensywy — w tym samym czasie siły Hutich przejęły faktyczną kontrolę nad wybrzeżem Jemenu przy cieśninie, w tym nad rejonem Al-Mucha, po tym jak setki żołnierzy sił sprzymierzonych z uznawanym międzynarodowo rządem wycofało się z archipelagu. Rebelianci rozmieścili też swoich bojowników na wyspach Hanisz, około 160 kilometrów na północ od Bab al-Mandab.

Postępy Hutich są odczytywane jako wzmocnienie pozycji Iranu w regionie w momencie napięć wokół Cieśniny Ormuz. Analitycy ostrzegają, że kontrola nad kolejnymi punktami wzdłuż jemeńskiego wybrzeża daje Huthim większe możliwości bezpośredniego zagrażania żegludze na jednym z najbardziej newralgicznych szlaków morskich świata.

Znaczenie wydarzenia

  • Huti przejęli wyspę Majjun oraz kontrolę nad częścią wybrzeża przy cieśninie Bab al-Mandab.
  • Przez cieśninę przechodzi około 12 proc. światowego handlu towarowego.
  • Ofensywa wzmacnia pozycję Iranu w regionalnym konflikcie o kontrolę nad szlakami morskimi.