Zarząd Polskiego Komitetu Olimpijskiego zebrał się, aby zdecydować o dalszym kierownictwie organizacji po odwołaniu z funkcji Radosława Piesiewicza. Zgodnie ze statutem, gdy prezes nie może pełnić obowiązków, zarząd powierza tę funkcję jednemu z wiceprezesów do czasu najbliższego walnego zgromadzenia wyborczego.

Jedynym kandydatem na to stanowisko był Marian Kmita, szef Polsatu Sport i wiceprezes PKOl od 2023 roku. W głosowaniu zarządu na 53 obecnych członków 43 osoby poparły jego kandydaturę, 9 było przeciw, a 1 wstrzymała się od głosu. Kmita będzie pełnił obowiązki prezesa do końca obecnej kadencji, czyli do kwietnia 2027 roku.

Piesiewicz stracił funkcję po zatrzymaniu w związku ze śledztwem dotyczącym spółki Zondacrypto — sprawa, która doprowadziła do jego aresztowania, pozostaje w toku, a szczegóły zarzutów są przedmiotem odrębnego postępowania prokuratorskiego. Zmiana na czele PKOl nie wpływa bezpośrednio na ten wątek śledztwa.

Nowy p.o. prezesa zapowiedział kontynuację przygotowań polskiej reprezentacji do najbliższych imprez olimpijskich oraz uporządkowanie spraw organizacyjnych komitetu po miesiącach niepewności związanej z sytuacją poprzedniego kierownictwa.

Zmiana na czele PKOl

  • Marian Kmita, dotychczasowy wiceprezes i szef Polsatu Sport, wybrany na p.o. prezesa 43 głosami na 53.
  • Zastąpił Radosława Piesiewicza, aresztowanego w związku ze śledztwem ws. Zondacrypto.
  • Kmita będzie pełnił obowiązki do końca kadencji, czyli do kwietnia 2027 roku.