Podczas wystąpienia dotyczącego afer kryptowalutowych i polityki energetycznej premier Donald Tusk odniósł się także do doniesień „Financial Times” o stracie, jaką miał ponieść państwowy koncern Orlen na umowie dotyczącej dostaw ropy z Wenezueli. Według gazety spółka przekazała pośrednikom setki milionów dolarów, które nie przełożyły się na realne dostawy surowca.

Tusk ocenił sprawę bardzo ostro, mówiąc o „hańbie” i wiążąc ją z decyzjami podjętymi za czasów poprzedniej ekipy rządzącej Orlenem. Premier powiązał ten wątek z szerszą narracją o nieprawidłowościach finansowych ujawnianych w ostatnich tygodniach wokół spółki, w tym z osobnym śledztwem dotyczącym rynku kryptowalut.

Kancelaria premiera nie przedstawiła na razie odrębnego, szczegółowego komunikatu z dokładną kwotą straty ani pełną listą pośredników zaangażowanych w transakcję — dotychczasowe informacje pochodzą głównie z ustaleń dziennikarskich, do których odniósł się szef rządu.

Sprawa umowy wenezuelskiej dokłada się do listy wątków, w których obecny rząd zapowiada rozliczenie decyzji zarządu Orlenu sprzed zmiany władzy w spółce. Premier zapowiedział kontynuację wyjaśniania afer w spółkach Skarbu Państwa.

Najważniejsze fakty

  • „Financial Times” ustalił, że Orlen stracił setki milionów dolarów w umowie naftowej z Wenezuelą.
  • Pieniądze trafiły do pośredników bez odpowiadających im dostaw ropy.
  • Premier Tusk nazwał sprawę „hańbą” i powiązał ją z poprzednim zarządem spółki.