Do postrzelenia policjanta doszło podczas interwencji w Kraśniku Górnym. 29-letni sierżant Natan Sieroń został trafiony w głowę, trafił do szpitala w stanie krytycznym, a mimo udzielonej pomocy medycznej zmarł — informację o jego śmierci podały media w sobotę, 26 września.

Jeszcze przed potwierdzeniem śmierci funkcjonariusza zatrzymano 33-letniego podejrzanego, który — według relacji medialnych — przyznał się do postrzelenia policjanta. Sąd zdecydował o zastosowaniu wobec niego aresztu.

Po śmierci sierżanta Sieronia prokuratura zmieniła wobec podejrzanego zarzut na cięższy, odpowiadający skutkowi w postaci śmierci funkcjonariusza. Z doniesień wynika, że mężczyźnie grozi dożywotnie pozbawienie wolności.

Kraśnik Górny to wieś w powiecie bolesławieckim na Dolnym Śląsku (nie należy mylić jej z miastem Kraśnik na Lubelszczyźnie) — zabity sierżant służył w Komendzie Powiatowej Policji w Bolesławcu. Sprawa wywołała szeroki odzew w mediach ogólnopolskich i regionalnych (dolnośląskich), a prokuratura zapowiedziała dalsze ustalanie okoliczności interwencji, podczas której doszło do strzelaniny.

Co wiadomo

  • Sierżant Natan Sieroń, 29 lat, został postrzelony w głowę podczas interwencji w Kraśniku Górnym i zmarł.
  • Podejrzany to zatrzymany wcześniej 33-latek, który przyznał się do postrzelenia policjanta.
  • Prokuratura zmieniła zarzut na cięższy po śmierci funkcjonariusza; podejrzanemu grozi dożywocie.