Sąd Okręgowy w Warszawie wydał 30 września list żelazny wobec Marcina Romanowskiego, byłego wiceministra sprawiedliwości w rządzie Zjednoczonej Prawicy. Decyzja oznacza, że po jej uprawomocnieniu Romanowski mógłby wrócić do Polski bez obawy o natychmiastowe zatrzymanie, pod warunkiem stawiania się na każde wezwanie sądu i prokuratury oraz niewyjeżdżania z kraju bez zgody sądu. Sąd jednocześnie uchylił wobec niego areszt, który miałby zacząć obowiązywać dopiero, gdyby list żelazny został odwołany.
Romanowski jest podejrzany w śledztwie dotyczącym Funduszu Sprawiedliwości, w tym udziału w zorganizowanej grupie przestępczej i ustawiania konkursów grantowych. Z Polski wyjechał w grudniu 2024 roku, a wobec niego wydano wcześniej list gończy oraz europejski nakaz aresztowania.
Prokurator zapowiedział złożenie zażalenia na decyzję sądu, argumentując, że nie można ufać temu konkretnemu podejrzanemu. Decyzja nie jest prawomocna, a jej uprawomocnienie automatycznie uruchomiłoby procedurę wycofania europejskiego nakazu aresztowania wobec Romanowskiego.
Sprawa listu żelaznego dla Romanowskiego to kolejny element szerszego rozliczenia osób związanych z Funduszem Sprawiedliwości, prowadzonego od miesięcy przez prokuraturę i Ministerstwo Sprawiedliwości wobec byłych urzędników resortu z czasów Zbigniewa Ziobry.
Najważniejsze fakty
- Sąd Okręgowy w Warszawie wydał 30 września list żelazny dla Marcina Romanowskiego.
- Prokuratura zapowiedziała zażalenie, decyzja nie jest prawomocna.
- Romanowski jest podejrzany w śledztwie dotyczącym Funduszu Sprawiedliwości, wyjechał z Polski w grudniu 2024 roku.