Rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz poinformował 30 września, że Karol Nawrocki przekazał premierowi Donaldowi Tuskowi negatywne stanowisko wobec powołania pułkownika Tomasza Jackowicza na funkcję Komendanta Służby Ochrony Państwa. To formalnie blokuje dotychczasową propozycję rządu na to stanowisko, choć ostateczna procedura powołania pozostaje w gestii premiera.
Minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński ostro skomentował decyzję prezydenta, pisząc, że „prezydent blokuje powołanie pułkownika Tomasza Jackowicza na stanowisko Komendanta Służby Ochrony Państwa”, a „chaos i bałagan to jedyny program” realizowany wobec Polski. Kierwiński dodał, że obiektem podobnego sabotażu ze strony prezydenta są też inne nominacje i instytucje — wymienił m.in. SOP, Trybunał Konstytucyjny, prokuraturę i ambasadorów.
Spór o obsadę Służby Ochrony Państwa — formacji odpowiadającej za ochronę najważniejszych osób w państwie, w tym prezydenta i premiera — to kolejny epizod napięć kompetencyjnych między Pałacem Prezydenckim a rządem Donalda Tuska od objęcia urzędu przez Karola Nawrockiego.
Na 30 września strony nie przedstawiły jeszcze alternatywnego kandydata na szefa SOP ani nie ogłosiły dalszych kroków proceduralnych w tej sprawie.
Co wiadomo
- Prezydent Nawrocki przekazał premierowi negatywne stanowisko wobec płk. Tomasza Jackowicza jako kandydata na Komendanta SOP.
- Minister Kierwiński nazwał decyzję „sabotażem” i częścią szerszego wzorca blokowania nominacji przez prezydenta.
- Sprawa jest kolejnym epizodem spornych kompetencji między Pałacem Prezydenckim a rządem.